Dzisiejszy rynek pracy w Polsce ma dwa oblicza. Jedno z nich dotyczy w dużej mierze ludzi niewykształconych i bez większych perspektyw rozwoju, którzy muszą się godzić na karygodne warunki pracy. Brak poszanowania pracownika i łamanie prawa pracy przez pracodawcę są w dalszym ciągu na porządku dziennym. Jednocześnie ludzie młodzi, którzy dopiero wkraczają na rynek pracy, mają szerokie pole do popisu. Zdobyć pracę co prawda nie jest łatwo, ale będąc jeszcze studentem można brać udział w różnych szkoleniach i projektach finansowanych z Unii Europejskiej oraz odbywać praktyki w różnych firmach i instytucjach. Bardzo popularne są wyjazdy zagraniczne. Pobyt na zagranicznej uczelni, projekty międzynarodowe, szkolenia, praktyki. Wzbogacone tak CV z pewnością jest bardziej atrakcyjne dla przyszłego pracodawcy i dobrze świadczy o kandydacie. Ci bardziej zaradni i obrotni nie tracą czasu i korzystają z czego tylko się da. Sprawdzając się w wielu rzeczach są w stanie określić w jakim kierunku chcą się zawodowo rozwijać. Niestety wielu absolwentów przez długie miesiące po zakończeniu studiów pozostaje bez pracy. Zarejestrowani w urzędzie pracy z każdym tygodniem tracą entuzjazm i z czasem zaniżają swoje wymagania zarówno co do stanowiska jak i zarobków. Urząd pracy bardzo często oferuje bezrobotnym dodatkowe i całkowicie bezpłatne kursy doszkalające, a nawet proponują studia podyplomowe. Ma to pomóc absolwentowi odnaleźć się na rynku pracy i zapobiec rosnącemu bezrobociu. Choć możliwości jest co raz więcej i sytuacja powoli się poprawia, to w dalszym ciągu to za mało by każdy, a przynajmniej prawie każdy, kończący szkołę miał pewność, że pracę znajdzie w przeciągu jednego miesiąca.
12 stycznia 2011
Brak komentarzy
Brak komentarzy.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.
Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.