Duża konkurencja na rynku pracy zmusiła pracodawców do starannej selekcji przy wyborze pracowników. W większych firmach, a zwłaszcza w korporacjach, proces rekrutacji jest złożony z kilku etapów. Dobrze jest zdawać sobie sprawę jak mają się rzeczy od tej drugiej strony.
14 lutego 2011
13 stycznia 2011
Zawody przyszłości.
Rynek pracy dynamicznie się zmienia i rozwija. Zmieniają się również profesje, na które jest w danym czasie moda i zapotrzebowanie. Swego czasu bardzo dużo młodych ludzi szło na prawo i socjologię. Dziś wielu stara się studiować dwa kierunki na raz. Coraz bardziej popularne staje się zdobywanie tylko tytułu licencjata, co też gwarantuje wykształcenie wyższe. Bardzo popularnym kierunkiem jest informatyka i to w niej właśnie pokłada się duże nadzieje na przyszłość. Wymieniając zawody przyszłości nie sposób nie wspomnieć o branży IT. Potęga Internetu, jego coraz bardziej rosnące znaczenie i możliwości wymaga osób, które będą tym wszystkim kierowały, kontrolowały i nadzorowały. Zaraz obok branży internetowej jest branża telekomunikacyjna. Ona również jest jedną z najlepiej rozwijających się w chwili obecnej dziedzin. Oczywiście nieustannie jest zapotrzebowanie na prawników i nauczycieli, jednak ich charakter pracy, przez wspomniane wyżej branże, może z czasem ulec zmianie. Mianowicie za parę lat na porządku dziennym będą niektóre zawody w formie wirtualnej, jak np. właśnie prawnik czy nauczyciel. W cenie są języki obce, zwłaszcza te mniej popularne typu, chiński, arabski, norweski, grecki. Międzynarodowe firmy, z siedzibami w różnych krajach, czy też znane korporacje, bardzo często potrzebują specjalistów z biegłą znajomością języków. Popularny i dość istotny jest również HR, czyli zasoby ludzkie. Kadra zrządzająca pracownikami, dbająca o ich potrzeby oraz potrafiąca szybko i trafnie ocenić zdolności tzw. miękkie, czyli przystosowanie do nowych warunków, adaptacja w zespole międzynarodowym przyszłych pracowników, jest bardzo ważnym elementem każdej szanującej się firmy.
Komunikacja w pracy.
Sekretem dobrej atmosfery w pracy i satysfakcjonujących jej efektów jest odpowiednia komunikacja między pracownikami i pracodawcą. W tym celu, każda szanująca się firma, zatrudnia specjalistów od zasobów ludzkich (human resources).
12 stycznia 2011
Freelancer.
Być panem własnego czasu, to marzenie nie jednego z nas. Siedzenie w pracy każdego dnia po 8 godzin nawet wtedy, gdy wywiążemy się wcześniej ze swoich obowiązków, nie działa motywująco. Dlatego też coraz częściej słychać o freelancer’ach.
Młodzi na rynku pracy.
Dzisiejszy rynek pracy w Polsce ma dwa oblicza. Jedno z nich dotyczy w dużej mierze ludzi niewykształconych i bez większych perspektyw rozwoju, którzy muszą się godzić na karygodne warunki pracy. Brak poszanowania pracownika i łamanie prawa pracy przez pracodawcę są w dalszym ciągu na porządku dziennym. Jednocześnie ludzie młodzi, którzy dopiero wkraczają na rynek pracy, mają szerokie pole do popisu. Zdobyć pracę co prawda nie jest łatwo, ale będąc jeszcze studentem można brać udział w różnych szkoleniach i projektach finansowanych z Unii Europejskiej oraz odbywać praktyki w różnych firmach i instytucjach. Bardzo popularne są wyjazdy zagraniczne. Pobyt na zagranicznej uczelni, projekty międzynarodowe, szkolenia, praktyki. Wzbogacone tak CV z pewnością jest bardziej atrakcyjne dla przyszłego pracodawcy i dobrze świadczy o kandydacie. Ci bardziej zaradni i obrotni nie tracą czasu i korzystają z czego tylko się da. Sprawdzając się w wielu rzeczach są w stanie określić w jakim kierunku chcą się zawodowo rozwijać. Niestety wielu absolwentów przez długie miesiące po zakończeniu studiów pozostaje bez pracy. Zarejestrowani w urzędzie pracy z każdym tygodniem tracą entuzjazm i z czasem zaniżają swoje wymagania zarówno co do stanowiska jak i zarobków. Urząd pracy bardzo często oferuje bezrobotnym dodatkowe i całkowicie bezpłatne kursy doszkalające, a nawet proponują studia podyplomowe. Ma to pomóc absolwentowi odnaleźć się na rynku pracy i zapobiec rosnącemu bezrobociu. Choć możliwości jest co raz więcej i sytuacja powoli się poprawia, to w dalszym ciągu to za mało by każdy, a przynajmniej prawie każdy, kończący szkołę miał pewność, że pracę znajdzie w przeciągu jednego miesiąca.